Jest taka cudowna trasa, którą mogłabym jeździć bez ustanku. Jedna pętelka, druga, piąta i tak dalej. Kolarski raj, który znajduje się pół godziny jazdy samochodem od Opola. Tam, gdzie asfalt jest dobry, widoki zapierają dech w piersiach, zjazdy są przyjemne, a podjazdy miejscami strome.

Alpenstrasse – pętelka wokół Góry Św. Anny, która biegnie tak: Góra Św. Anny-Wysoka-Kadłubiec-Poręba-Góra Św. Anny. Lub na odwrót: Góra Św. Anny-Poręba-Kadłubiec-Wysoka-Góra Św. Anny. Tak naprawdę ta Alpenstrasse to tylko 600 metrów podjazdu boczną drogą w Porębie (miejscami nachylenie dochodzi do 16%) ale ja postanowiłam tak nazwać całe kółeczko.

W najbliższej okolicy nie ma lepszej trasy na kolarskie treningi, która przebiegałaby w piękniejszych okolicznościach przyrody, i która nie byłaby poprzecinana żadnymi ruchliwymi DK i DW. Na dodatek, ta pętelka to podjazdy i zjazdy – urozmaicenie w porównaniu do innych (płaskich) tras wokół Opola.
Alpenstrasse na wiosnę, kiedy kwitną czereśnie, to mus dla kolarza. Pętla ma raptem 13 km, jak komuś mało jest wykręcić 8-10 takich pętli albo nudzi mu się w kółko tak jeździć, to warto przyjechać na „Ankę” z Opola „Strzelecką” (opis trasy: klik). Ja należę do tych, którzy mogą się tak kręcić: widoki są na tyle piękne, że Alpenstrasse nigdy dosyć, tym bardziej, że pętlę można swobodnie rozbudować o kolejne kilometry, o czym za niedługo na blogu.
Alpenstrasse przebiega przez kilka ciekawych miejsc w Parku Krajobrazowym Góra Św. Anny: klaszor, drogę krzyżową, aleję czereśniową, „Koksy”; zrewitalizowany stożek wulkaniczny. Warto te miejsca odwiedzić pieszo (lub na MTB), szosa nie wszędzie wjedzie.
Sława Alpenstrasse to nie tylko mój wymysł. Co roku odbywają się tu zawody Roadmaraton. Na stronie organizatora możecie znaleźć odnośnik do całej trasy (w tym Alpenstrasse) wraz z mapką (i profilem wysokościowym).

Teraz tylko trenować, startować i wygrywać. No chyba, że ktoś, tak jak ja, brzydzi się rywalizacją – wtedy Alpenstrasse to czysty relaks 🙂