Pamiętniki z wakacji. Roadtripping South Moravia. Trailer.

Urlop. Do tej pory czułam ukłucie w moim rowerowym sercu słysząc historie o urlopowych, rowerowych wyprawach znajomych, rodziny czy ulubionych bloggerów. Tym razem to ja mogę bajdurzyć o wakacjach na rowerze.

Plan był taki. Rower szosowy plus Czechy (a miejscami Austria). Duet idealny. Taki Roadtripping South Moravia. W tak zwanym międzyczasie degustacja wina – wszak ten region nie od wczoraj słynie z produkcji win.

Meta wybrana. Tydzień pierwszy – Vranov nad Dyji. Tydzień drugi – Pavlov.

Suveniry przywiezione z wakacji. 1). 5 dłuższych i krótszych tras nadających się dla roweru szosowego (i całej reszty). 2). Kilka ciekawych informacji na temat Czechów i ich zwyczajów 3). Kilkanaście butelek wina – czyżby wstęp do zostania koneserem?

Trasa 1: Vranov nad Dyji-Bitov-Vranov nad Dyji
Trasa 2: Vranov nad Dyji-Hardegg-Retz-Znojmo-Vranov nad Dyji
Trasa 3: Pavlov-Lednice-Pavlov
Trasa 4: Pavlov-Lednice-Valtice-Mikulov-Pavlov
Trasa 5: Pavlov-Mikulov-Poysdorf-Neudorf bei Staatz-Pavlov

Informacja nr 1: gdzie Czech jeździ na wakacje?
Informacja nr 2: co pije Czech oprócz piwa?
Informacja nr 3: dlaczego Czech jeździ na MTB?
Informacja nr 4: jeziora, zapory, góry, lasy, rzeki, zamki, winnice – gdzie w Czechach możesz to znaleźć w jednym miejscu?
Informacja nr 5: dlaczego Czech wygrywa większość zawodów rowerowych, na które jeździsz?
Informacja nr 6: dlaczego warto wybrać się na Roadtripping South Moravia?

A wszystko to opiszę, jak uporam się z bólem ręki, która boli, bo się wywaliłam (żeby to raz) na rowerze szosowym oraz jak pokonam „writer’s block”, co w tłumaczeniu a la Google Translate znaczy mniej więcej „blok pisarza”, a w tłumaczeniu prawidłowym nie oznacza bloku do buta kolarskiego, ani domu pisarza, tylko okropny stan, kiedy wena pisarska pojechała sobie na wakacje i nie powiedziała kiedy zamierza wrócić. Szmiry serwować nie będę.

facebooktwitter