Archiwa tagu: Annaberg

Wódka i wanilia. Strzelce Opolskie-Zalesie Śląskie-Ujazd-Kędzierzyn.

Ile można jeździć na rundki wokół Góry Św. Anny? No ile? Okazuje się, że do końca świata i o jeden dzień dłużej. Rutyna w nadmiarze nie służy jednak nikomu, a przy odrobinie wódki i wanilii ta trasa nabiera nowego wymiaru.

Czytaj dalej Wódka i wanilia. Strzelce Opolskie-Zalesie Śląskie-Ujazd-Kędzierzyn.

facebooktwitter

Zaufanie. Opole-Dobrzeń Wielki-Popielów-Skorogoszcz-Dąbrowa Niemodlińska-Chróścina-Opole.

Podczas około 15 minut na DK94 i dwóch sytuacji kiedy a) na moim pasie jazdy wylądowało auto jadące wprost na mnie, b) inne auto wyprzedziło mnie w tak niewielkiej odległości, że jakby ktoś zatrzymał czas, mogłabym swobodnie zapukać w szybę tego auta i krzyknąć parę niecenzuralnych przymiotników w kierunku kierowcy, zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak bardzo my rowerzyści jesteśmy zmuszenie zaufać tym czterokołowym/wielokołowym użytkownikom dróg. Nie mamy systemu ABS, poduszek powietrznych, ESP, sztywnej kabiny, nadwozia ze strefami kontrolowanego zgniotu czy wytłoczeń pochłaniających energię przy zderzeniu z „przeciwnikiem”. Mamy tylko zaufanie.
Czytaj dalej Zaufanie. Opole-Dobrzeń Wielki-Popielów-Skorogoszcz-Dąbrowa Niemodlińska-Chróścina-Opole.

facebooktwitter

13 km szczęścia. Alpenstrasse.

Jest taka cudowna trasa, którą mogłabym jeździć bez ustanku. Jedna pętelka, druga, piąta i tak dalej. Kolarski raj, który znajduje się pół godziny jazdy samochodem od Opola. Tam, gdzie asfalt jest dobry, widoki zapierają dech w piersiach, zjazdy są przyjemne, a podjazdy miejscami strome.

Czytaj dalej 13 km szczęścia. Alpenstrasse.

facebooktwitter

Szosy czystego powietrza. Opole-Góra Św. Anny-Opole.

Najpopularniejsza trasa na szosowe (szczególnie weekendowe) „ustawki” w Opolu i okolicach? Nie pomylę się bardzo, jeśli napiszę, że to DK94 na odcinku Opole-Góra Św. Anny. Trasa może przebiegać w kilku wariantach. Ja opiszę dwa z nich.

Czytaj dalej Szosy czystego powietrza. Opole-Góra Św. Anny-Opole.

facebooktwitter

Nie lubię Kędzierzyna ;)

Nie lubię Kędzierzyna. Dla mnie to miasto, które mogłoby zyskać urok tylko na zdjęciach Filipa Springera, który analizuje takie brzydactwa jak „KeKo” i robi to na tyle ciekawie, że człowiek zaczyna się tej brzydocie przyglądać, oswajać się z nią, by ją na końcu zaakceptować, i przyjąć do wiadomości, że architektura w Polsce (pewno nie tylko w Polsce) pozostawia wiele do życzenia.

Czytaj dalej Nie lubię Kędzierzyna 😉

facebooktwitter

Spring has come.

Zawsze chciałam zobaczyć kwitnące drzewa czereśniowe na Górze Św. Anny i… udało się. Nie jest to może widok taki jak w kraju kwitnącej wiśni, bo i drzewo jest inne ale tak czy inaczej robi wrażenie. Nawet „Koksy” wyglądają uroczo. Mam wreszcie nowy-stary aparat i mogę zatrzymać wiosnę na chwilę. Bardzo się boję, że przegapię ten wiosenny czas i zaraz wiosna zniknie, nastanie lato, a potem zima brrr…

Czytaj dalej Spring has come.

facebooktwitter