Archiwa tagu: opolskie

Wódka i wanilia. Strzelce Opolskie-Zalesie Śląskie-Ujazd-Kędzierzyn.

Ile można jeździć na rundki wokół Góry Św. Anny? No ile? Okazuje się, że do końca świata i o jeden dzień dłużej. Rutyna w nadmiarze nie służy jednak nikomu, a przy odrobinie wódki i wanilii ta trasa nabiera nowego wymiaru.

Czytaj dalej Wódka i wanilia. Strzelce Opolskie-Zalesie Śląskie-Ujazd-Kędzierzyn.

facebooktwitter

Nie czas na łzy. Opole-Lewin Brzeski-Opole.

Ktoś mnie ostatnio zapytał, po co mi ten blog? Bez większego zastanowienia się odparłam, że po to, żeby czuć się lepiej ze sobą. Co to w ogóle znaczy, można zapytać?
Jestem otoczona „ludzmi walki”” Jedni walczą o wydobycie się z doła emocjonalnego, inni walczą o swoje zdrowie, jeszcze inni walczą z wiecznie nierozwijającą ich pracą – ludzie walczą o siebie – tą walkę rejestrują w mediach społecznościowych, na blogach i innych tego typu „przybytkach”” Takie mamy dziwne czasy – nie walczymy już o „sztandar” ale o własne, nadrzędne JA. Mówią nam, że jeśli osiągniemy zen ze swoim JA, świat będzie lepszy.

Czytaj dalej Nie czas na łzy. Opole-Lewin Brzeski-Opole.

facebooktwitter

Gdzie na „niedzielną rundę”? Do Paryża.

Kiedy na niedzielnym jesiennym niebie chmury czmychają przed rozpychającym się słońcem, każdy kolarz wie, że czas na „niedzielną rundę”. Niech to nie będzie praca nad kadencją, formą i łydką. Po prostu otwórz oczy i rozejrzyj się wokół, bo kolejny weekend spędzisz zapewne na trenażerze.
facebooktwitter

Śpiewamy.

Częstochowskie rymy są mi bliskie. Dla wszystkich kolarzy amatorów, przedstawiam piosenkę kolarską z przymrużeniem oka. Tekst: ja. Muzyka: Piotr Bukartyk (oczywiście Piotr Bukartyk NIE napisał muzyki dla mnie. Bezczelnie skorzystałam z piosenki „Kobiety jak te kwiaty”, która kilka lat temu była i nadal jest hitem kabaretonów). Miłego śpiewania.
Czytaj dalej Śpiewamy.

facebooktwitter

To_masz 200 km. Opole-Przełęcz Lądecka-Opole

Dają palec, chcesz całej ręki – tak twierdzi przysłowie. Więc pewnego dnia dałam się sobie przekonać, że 200 km to jest dystans właśnie dla mnie, a Tomasz uwierzył, że nie osiwieje mając mnie przez 8 godzin na swoim kole.

Czytaj dalej To_masz 200 km. Opole-Przełęcz Lądecka-Opole

facebooktwitter

Maluszek. Opole-Sławice-Niewodniki-Dąbrowa-Komprachcice-Prószków-Chrząszczyce-Pagaj.

Przez sześć deszczowo-wietrznych miesięcy chodziłam wokół tej myśli, jak dzieci wokół sera w piosence „Rolnik sam w dolinie”. Po wyczerpaniu wszelkich argumentów na „nie”, zostałam w kole, jak ów ser.

facebooktwitter

Road Maraton w Leśnicy. Fotorelacja.

Sobota, Annaberg, samo południe. Ci, którzy wiedzą, że o 13.00 z Leśnicy wyjedzie ponad 200 kolarzy amatorów zajmują już miejsca. Ci, którzy olewają takie imprezy, kręcą się po annogórskim rynku, piją kawę, jedzą „kołocza” i zdezorientowani pytają „co tu robi wóz strażacki”?

Czytaj dalej Road Maraton w Leśnicy. Fotorelacja.

facebooktwitter

Zdarzyło się w niedzielę wieczorem. Alpenstrasse II.

Akurat była niedziela, późne popołudnie…

Aż zlitowałam się nad swoim losem i nad losem FOCUSA. W końcu „bycie negatywnym to kwestia wyboru”. Ściągnęłam z FOCUSA prześcieradło „nie mam czasu/jest późna pora/a do chrzanu to wszystko/z kadencją poniżej 80 to się nie pokazuj rowerowemu światu/inne wymówki (niepotrzebne skreślić)”, wpakowałam rower do samochodu, i wyruszyłam na drugą część Alpenstrasse.

Czytaj dalej Zdarzyło się w niedzielę wieczorem. Alpenstrasse II.

facebooktwitter

Alpenstrasse II. Trailer.

Akurat była niedziela, późne popołudnie. Szosa od 3 tygodni marniała pod prześcieradłem w „rowerowni”. Powietrze w oponach schodziło stopniowo, rower zapadał się pod swoim ciężarem w betonową podłogę swojej przechowalni, milimetr po milimetrze. Łańcuch pokrywał się kurzem i mikrobami. Rowerowy „baranek” zakręcał się bardziej i bardziej ze złości, że nie może oglądać pięknego wiosennego świata…

facebooktwitter